Pustynia pokus PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
sobota, 20 lutego 2021 23:37

Weszliśmy w okres Wielkiego Postu, czasu przygotowującego nas do Zmartwychwstania Chrystusa. Jednak, aby nasza radość była pełna i dojrzała musimy najpierw wyjść na pustynię – wejść w siebie, wsłuchać się w głos Boga.


Potrzeba ucieczki na pustynię jest bardzo mocna w człowieku. Jest to pokusa ucieczki od innych ludzi, nawet najbliższych i bycia sam na sam z sobą, aż do ostrego bólu samotności. Pokusa pustyni, to także potrzeba serca - dokonania podsumowania lub zaplanowania życia. Pustynia staje się trudnym środowiskiem uzdrowienia i umocnienia.

 

 

Czas Wielkiego Postu, to czas ucieczki na pustynie, by dokonać dogłębnej refleksji nad sobą.  Jezus często przebywał w jakimś pustynnym – pustym miejscu - na modlitwie, w samotności i zawsze sam na sam z Ojcem. Modlitwa wymaga, bowiem wyciszenia. Jezus wychodził na górę, odchodził na pustynię, na miejsce bezludne, by rozmawiać z Ojcem.

 

Księga Powtórzonego Prawa mówi: „Pamiętaj na wszystkie drogi, którymi cię prowadził Pan, Bóg twój, przez te czterdzieści lat na pustyni, aby cię utrapić, wypróbować i poznać, co jest w twym sercu; czy strzeżesz Jego nakazu, czy też nie”.

 

Pośród współczesnej cywilizacji pojawiły się inne przestrzenie, wypełnione pustką i samotnością. Nie trudno jest dziś odnaleźć pustynie ludzkich serc, bardziej niedostępne i dzikie niż niejedna pustynia w sercu Afryki czy Azji. Puste serce i zdezorientowane sumienie - to przestrzenie pozbawione życia, które powinny szczególnie mocno wykorzystać czas Wielkiego Postu, aby potem z radością oczekiwać na cud Zmartwychwstania i miłosierdzia Bożego.

 

Szatan nie zrezygnował z prób zaatakowania na pustyni nawet Jezusa i podobnie z atakowania nas dzisiaj. Pamiętajmy, że im bliżej jesteśmy Boga, tym większe jest prawdopodobieństwo subtelnej, dostosowanej do naszej osobowości próby opanowania naszego myślenia, mówienia i działania przez niego.

 

Ewangelia mówi, że Jezusowi podczas jego postu na pustyni usługiwali aniołowie. Aniołowie podtrzymują nasze modlitwy i zanoszą je do nieba. Nie byłoby w nas smutków i poczucia samotności, gdybyśmy sobie uświadomili, że nigdy nie jesteśmy sami. Nasz anioł jest najwierniejszym naszym towarzyszem.

 

Królestwo Boże jest już na wyciągnięcie ręki. Tylko, czy chce mi się wyciągnąć ręce i otworzyć serce dla Niego? Czas się wypełnił, gdy Jezus już wisiał na krzyżu. Jezus w ten sposób wypełnił wolę Ojca. Miłość za nienawiść. Świętość za grzech. Posłuszeństwo do końca za bunt pychy. Śmierć za życie. Zbawienie świata dokonało się...

 

Czy chcemy dzisiaj na miłość Boga odpowiedzieć naszą miłością? Jeśli tak, to niech wszystkie groby naszego życia wypełnią się światłem Zmartwychwstania i nadzieją życia w Bogu.

 

autor: Beata Fabiś