Rozważać w swoim sercu PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
niedziela, 28 kwietnia 2013 14:12

Ewangelie w kilku miejscach mówią o Maryi, która rozważała usłyszane słowo w swoim sercu. Było to podczas Zwiastowania: „zmieszała się i rozważała, co miało znaczyć to pozdrowienie” (Łk 1, 29) jak i wtedy, gdy pasterze przyszli do nowo narodzonego Jezusa i opowiadali, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. Maryja „zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2,18). Ona nas uczy umiejętności rozważania słowa Bożego oraz zatrzymania się nad tym wszystkim, co nas spotyka.

     
  

Czymś naturalnym jest, że dajemy się potrwać wartkiemu strumieniowi wydarzeń bez zastanawiania się nad sensem tego, co przeżywamy, bez rozeznawania dokąd on nas poniesie ani jakie będą tego skutki. Jeżeli reagujemy, to  najczęściej buntem lub sprzeciwem, gdy spotykamy się z niesprawiedliwością czy cierpieniem, albo jak się w tym strumieniu przewrócimy i inni nas poturbują.

   
   

A Pan Bóg nieustannie nam towarzyszy i ciągle do nas mówi poprzez swoje słowo, wydarzenia, cierpienia, życiowe próby. I potrzebujemy jak Maryja zatrzymać się nad tym wszystkim czego doświadczamy, by Go usłyszeć. Potrzebujemy to wszystko jeszcze raz przeżyć, zrozumieć i odczytać konkretne przesłanie dla nas. Bowiem tylko to ma na nas dobroczynny wpływ, bez względu czy doświadczamy dobra czy zła, jeżeli zatrzymamy się nad tym i rozważymy w swoim sercu. Zapytamy Boga, co On chciał nam przez to powiedzieć. Jednym słowem wszystko, co przeżyjemy w naszym sercu, jest dla nas zbawienne i ma moc nas przemieniać i uświęcać.

       
    

I nie chodzi tu o szukanie jakiś nadzwyczajnych wydarzeń, przeżyć czy uniesień, ale życie trzeba brać na serio tak jak leci, by nie przeszło obok nas. Do tego potrzebna jest nam postawa słuchania, kontemplacyjnego zatrzymania się i samotności, by rozeznać w swoim sercu głęboki sens wydarzeń i ich znaczenia dla naszego duchowego rozwoju. Głęboka refleksja nad słowem Bożym i życiem porządkuje nasze wnętrza, nasze uczucia, przywiązania, relacje i miłość do stworzeń. I by zrobić te porządki trzeba wyzbyć się gadulstwa i wejść w zewnętrzną oraz wewnętrzną ciszę, która prowadzi do spotkania z Bogiem.

   

Nie można nam zrezygnować z najwspanialszego daru jaki Pan Bóg nam podarował i czym różnimy się od innych stworzeń tj. zdolności do refleksji i świadomego przeżywania swojego życia. Tę drogę przeszła przed nami Maria od Męki Pańskiej dlatego zachęca nas swoim przykładem do maksymalnego wysiłku: „Odczuwam prawdziwe pragnienie odpoczynku z moim Bogiem, kierowania do Niego próśb, których chce, posiadania myśli i pragnień, których On sobie życzy. Chcę iść do Niego w prawdzie i przez wszystko, co przynosi życie, dopóki nie umrę” (NS 204).

 

     
AUTOR:  s. Anna Siudak FMM

 

 

ŹRÓDŁO: http://www.fmm.opoka.org.pl