Dwa doktoraty honorowe dla Benedykta XVI PDF Drukuj Email
Wpisany przez TOMASZ32-VAD   
sobota, 04 lipca 2015 23:09

Benedykt XVI otrzymał 4 lipca dwa doktoraty honoris causa przyznane mu przez krakowskie uczelnie: Uniwersytet Papieski Jana Pawła II i Akademię Muzyczną. Do tej pory Papież senior nie akceptował tego typu wyróżnień, w tym jednak wypadku uczynił wyjątek. Wspólna laudacja wygłoszona w czasie ceremonii podkreślała m.in. znakomitą łączność w nauczaniu Benedykta XVI dwóch nauk odnoszących się do tożsamości każdej z tych uczelni: teologii i muzyki.

 

Papież senior w długim przemówieniu dziękował za przyznane mu tytuły, zaznaczając, że w ten sposób jeszcze bardziej pogłębił się jego związek z Krakowem i z Polską, ojczyzną św. Jana Pawła II. Dodał także, że wielki Papież Polak „swoim żywym przykładem ukazał nam również, jak mogą się ze sobą łączyć radość wielkiej muzyki sakralnej z zadaniem wspólnego uczestnictwa w liturgii, uroczysta radość i pokorna prostota celebracji wiary”. Postawił pytanie o to, czym właściwie jest muzyka, skąd pochodzi i do czego zmierza, po czym sam udzielił na nie odpowiedzi.

 

„Myślę, że można wskazać trzy «miejsca», z których wypływa muzyka. Pierwszym jej źródłem jest doświadczenie miłości. Kiedy ludzie byli zauroczeni miłością, otwierał się im inny wymiar istnienia, nowa wielkość i perspektywa rzeczywistości. Pobudzała ona także do wyrażania siebie w nowy sposób. Poezja, śpiew i w ogóle muzyka zrodziły się z tego doświadczenia wstrząsu, z tego otwierania się nowego wymiaru życia.

 

Drugim źródłem muzyki jest doświadczenie smutku, dotknięcie śmiercią, bólem i otchłaniami istnienia. Także i w tym przypadku otwierają się w przeciwnym kierunku nowe wymiary rzeczywistości, które nie mogą znaleźć odpowiedzi w samych tylko słowach.

 

Wreszcie trzecim miejscem pochodzenia muzyki jest spotkanie z tym, co Boże, od początku w jakiejś mierze definiującym to, co ludzkie. Tu najbardziej jest obecne coś zupełnie innego i coś zupełnie wielkiego, co pobudza w człowieku nowe sposoby wyrażania siebie. Może da się powiedzieć, że w istocie także w dwóch pozostałych obszarach – miłości i śmierci – dotyka nas tajemnica Boga, a więc tym sensie dotknięcie przez Boga stanowi w sumie źródło muzyki. To wzruszające, gdy dostrzegamy, że na przykład w Psalmach ludziom nie wystarcza już sam tylko śpiew i znajdujemy odwołanie do wszystkich instrumentów: rozbudzona zostaje ukryta muzyka stworzenia, jej tajemniczy język. Wraz z Psałterzem, w którym mamy do czynienia z dwoma motywami miłości i śmierci, znajdujemy się wprost u źródeł muzyki Kościoła Bożego. Można powiedzieć, że jakość muzyki zależy od czystości i wspaniałości spotkania z tym, co Boże, z doświadczeniem miłości i cierpienia. Im bardziej czyste i prawdziwe jest to doświadczenie, tym czystsza i wspanialsza będzie także muzyka, która z niego się rodzi i rozwija” – powiedział Benedykt XVI.

 

Po uroczystości w rozmowie z Radiem Watykańskim kard. Stanisław Dziwisz podkreślił wyjątkowy charakter tego wydarzenia, w tym wielką głębię słów Benedykta XVI.

 

„Atmosfera była wspaniała. Benedykt XVI poświęcił dużo czasu, przywitał się ze wszystkimi, chociaż było dużo gości. Wysłuchał muzyki, bardzo mu się podobała. I wygłosił wspaniałe przemówienie pogłębiające teologię muzyki. To było fantastyczne przemówienie, które wejdzie do historii muzyki kościelnej i w ogóle muzyki” – powiedział kard. Dziwisz.

 

Wzruszenia nie kryli także inni uczestnicy ceremonii, w tym rektorzy obydwu uczelni. O szczęściu i wdzięczności mówi rektor Akademii Muzycznej w Krakowie prof. Zdzisław Łapiński:

 

„Jesteśmy szczęśliwi i jesteśmy bardzo wdzięczni. Nie wiem, co jest ważniejsze. To jest wielka chwila, do której przygotowywaliśmy się długo, ale w tej wielkiej chwili wszystkie słowa, które mógłbym powiedzieć, są nieważne, bo emocje biorą górę i świadomość spotkania z wielkim człowiekiem, który wykazał się dla nas tak wielką życzliwością, że przyjął nasze doktoraty, pozwala nam się cieszyć, że mamy taki wzorzec, do którego my potem musimy dążyć: wszyscy nasi studenci, wszyscy nasi profesorowie. Jest to sygnał też dla społeczeństwa, że chcemy być właśnie tacy, jak nasi doktorzy honoris causa” – powiedział prof. Łapiński.

 

Z kolei rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, ks. prof. Wojciech Zyzak, podkreślił ogromne wrażenie, jakie zrobiła na nim sama osoba Benedykta XVI.

 

„Byłem cały czas wpatrzony w Ojca Świętego, w tę niezwykłą postać człowieka, który tak wiele uczynił dla świata i dla Kościoła, i który był na wyciągnięcie ręki, parę metrów ode mnie. Ojciec Święty za pierwszym razem zapytał mnie, czego uczę. Odpowiedziałem, że duchowości. Gdy podszedłem za drugim razem, to powiedział do księdza kardynała: „Mówił mi, że uczy duchowości”. To jest niezwykłe, bo to pokazuje, że osoby, które podchodzą do Ojca Świętego, to nie są dla niego jakieś tam kolejne osoby. On rzeczywiście stara się zapamiętać to, co się do niego mówi, i jakoś to duchowo przeżyć. Tylko tyle mogę powiedzieć. To było wielkie przeżycie dla mnie” – powiedział ks. prof. Zyzak.

 

 

lg/ rv

 

 

ŹRÓDŁO:

BANER