Papież do nowych kardynałów: najwspanialszy awans to służba Chrystusowi PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
czwartek, 28 czerwca 2018 20:49

Jedyna wiarygodna władza rodzi się ze stawania u stóp innych, aby służyć Jezusowi. Najwyższy zaszczyt, jaki możemy uzyskać i najwspanialszy awans, jaki może nam przypaść w udziale, to służba Jezusowi w człowieku na różny sposób potrzebującym. Papież Franciszek mówił o tym w czasie uroczystego konsystorza w Bazylice Watykańskiej. Ojciec Święty ustanowił na nim 14 nowych kardynałów, w tym pierwszego w swym pontyfikacie Polaka, papieskiego jałmużnika kard. Konrada Krajewskiego.


Na kanwę swej homilii Papież wybrał fragment Ewangelii (Mk 10, 32-44) mówiący o tym, że przełożeństwo jest służbą. Zawiera on trzecią zapowiedź męki Jezusa, a zarazem prośbę synów Zebedeusza o to, by mogli zajmować przy Nim najważniejsze miejsca. Nawiązując do drogi uczniów do Jerozolimy, Franciszek podkreślił, że miasto to przedstawia godzinę wielkich determinacji i decyzji. Zauważył, że ważne i kluczowe chwile w naszym życiu pozwalają mówić sercu oraz ukazują istniejące w nas intencje i napięcia. „Te rozdroża życiowe stawiają nam wyzwanie i sprawiają, iż ujawniają się pytania i pragnienia, które nie zawsze są czytelne dla ludzkiego serca” – podkreślił Papież.

 

“ W obliczu trzeciej i najtrudniejszej zapowiedzi męki ewangelista nie boi się ujawniać pewnych tajemnic serca uczniów: dążenie do pierwszych miejsc, zazdrość, intrygi, kompromisy i układy; logika, która nie tylko niszczy i przeżera relacje między nimi, ale także zamyka ich i pochłania w bezużytecznych i nie liczących się dyskusjach – mówił Franciszek. – Jezus jednak na tym się nie zatrzymuje, ale idzie naprzód, uprzedza ich (primerea) i stanowczo im mówi: «Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym». Poprzez taką postawę Pan stara się skoncentrować spojrzenie i serce swoich uczniów, nie pozwalając, aby jałowe i zamykające się w sobie dyskusje znalazły miejsce w łonie wspólnoty. Cóż znaczy zyskać cały świat, skoro jesteśmy zepsuci od wewnątrz? Cóż znaczy zyskać cały świat, jeśli wszyscy jesteśmy ogarnięci dławiącymi intrygami, które znieczulają i powodują jałowość serca misji? W tej sytuacji – jak ktoś zauważył – można by już przewidywać intrygi pałacowe, nawet w kuriach kościelnych. ”

 

Franciszek podkreślił, że Jezus starał się wyciągnąć z uczniów wszystko, co najlepsze i w ten sposób nie dać się im zniszczyć i uwięzić przez logiki światowe, które odwracają spojrzenie od tego, co naprawdę ważne. Przestawił ich myślenie z koncentrowania się na samych sobie i skierował ku temu co naprawdę się liczy, czyli misji.

 

 

autor: Beata Zajączkowska – Watykan


źródło: