Na drodze do nawrócenia - świadectwo Tadeusza

Witam, nazywam się Tadeusz, mam 25 lat, od dzieciństwa byłem wychowywany w idei pielęgnowania wartości życia, moja o 4 lata starsza siostra była ministrantem w pobliskiej parafii św. Dominika w Szczecinie. Tak za przykładem siostry po udzieleniu mi sakramentu pierwszej komunii dołączyłem do grona ministrantów, udzielałem się tam bardzo aktywnie, z dnia na dzień pogłębiałem swoją wiedzę na temat Boga. Czułem, że jest to moje miejsce, które nazywa się wspólnota kościoła, z wiekiem jednak przyszedł etap buntu który był u mnie bardzo intensywny. Pomimo tego iż byłem ministrantem i wiedziałem co to 10 przykazań Bożych chciałem zaimponować kolegom rówieśnikom, którzy byli osobami wpływającymi na moją osobę. Sprzyjało ku temu posiadanie przeze mnie zespołu nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD).

 

Więcej…
 
Z młodymi nad poziomy wylecieć

Sanktuarium św. Anny w Świetej AnnieAUTOR: Ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

 

Zawsze chciałem być blisko ludzi. Dotykać ich ran subtelnym dotykiem Samarytanina. Spotykam codziennie mnóstwo poranionej duchowo młodzieży. Widzę jak słabną, cieszę się, gdy powstają mocni duchem, podnoszeni łaską. Uśmiecham się wtedy po cichu. Idziemy razem, różnymi drogami, ale do jednego celu. Rana w ranę. Mamy czasami mocno połamane skrzydła i powyginane aureole. Nigdy nie byłem i nie będę świętszy od moich ukochanych młodych.  Pragnę tylko jednego. By od czasu do czasu podnieśli głowy i zobaczyli otwarte Niebo...

 

Wiem, że sam nie wiele mogę. Dlatego, gdy trzymam Ciało Chrystusa w dłoniach, o jedno Pana błagam. Bym nigdy nie zapomniał, kto jest najważniejszy. Ksiądz, który nie krzyżuje swojego spojrzenia ze spojrzeniem Jezusa, ginie w odmętach własnej niewystarczalności, zwija się z bólu, przygnieciony słabością i ludzką, zwyczajną niemocą. Wiem, może to dziwnie zabrzmi, ale czasami wydaje mi się, że gdy jestem sam na sam z Nim, przenikającym przez zamknięte drzwi tabernakulum w moje rozpalone ciało i złamanego dniem powszednim ducha, właśnie wtedy jestem najbliżej tych, których noszę w sercu. Modlitwa znosi granice czasu i przestrzeni. Boże, jak bardzo jestem Ci wdzięczny za to, że możemy żyć, oddychać i spać pod jednym dachem. Że tyle razy wychodzisz z tabernakulum, w kaplicy naszego zakonnego domu, by ze mną porozmawiać, objąć, podnieść, gdy ciało z sił opada a ogień ducha przygasa.

 

Więcej…
 
Nawrócenie źródłem misji

AUTOR :  s. Anna Siudak FMM

 

Definicja wyjaśniająca proces nawrócenia jest bardzo prosta. Oznacza zwrócenie całego naszego życia ku Bogu, jak słonecznik ku słońcu. Greckie słowo metanoia wyraża zarówno radykalne zwrócenie się ku Bogu jak i wewnętrzną przemianę, która dotyczy całej postawy człowieka, jego myślenia, uczuć, zachowań. Ta przemiana zaczyna się od poczucia własnej grzeszności i uświadomienia sobie wielkiej rozbieżności między własnym życiem a tym, którego chce dla nas Bóg.  

 

Po doświadczeniu tego szczytowego napięcia człowiek zaczyna odzyskiwać poczucie wewnętrznego spokoju i harmonii, które potęgują się na miarę, coraz większego zaufania i powierzania się Bogu. Towarzyszy temu odczucie Bożej obecności, Bożej wielkości oraz Jego nieograniczonej miłości i łaski. Z tego rodzi się przeświadczenie, że Bóg jest źródłem trwałego szczęścia oraz postawa pokory, po doświadczeniu własnych braków i niewystarczalności. To prowadzi do umocnienia w wierze i dostrzegania piękna świata. Życie zostaje zdominowane przez poczucie obdarowania i nieustanne doświadczanie Bożej miłości. Serce człowieka napełnia się wielką wdzięcznością.

   

Więcej…
 
Uroczystość zesłania Ducha Świętego

Duchu Święty, Boże, tchnij mnie swoim tchnieniem,
abym myślał o tym, co jest święte.
Prowadź mnie, Duchu Święty, abym czynił to, co jest święte.
Przyciągaj mnie do siebie, Duchu Święty, abym kochał to, co jest święte. Umacniaj mnie, Duchu Święty, abym strzegł tego, co jest święte.
Strzeż mnie, Duchu Święty, abym nigdy nie utracił tego, co jest święte. Amen.


Modlitwa św. Augustyna do Ducha Świętego

 

Drodzy Bracia i Siostry!

Wołamy dzisiaj: „Veni Sancte Spiritus!”, „Przyjdź, Duchu Święty!”, «Ześlij Twego Ducha, Panie i odnów oblicze ziemi!».

Prosząc o Ducha Świętego zdajemy sobie sprawę, że jest On darem, o który prosił Jezus i który wysłużył nam swoim Zmartwychwstaniem i Wniebowstąpieniem. Pamiętamy Jego słowa:

 

„Jeśli mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania; ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami pozostał na zawsze” (J 14,15–16), albo: „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął” (Łk 12,49).

 

Więcej…
 
Modlitwa obumierającego ziarna

200px × 151px (przeskalowane do 200px × 150px)AUTOR: Ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

 

Będę Cię szukał wciąż i na nowo, o zmierzchu i o świcie, w ciemnościach i strumieniach światła. Będziesz się chował, ukrywał, znikał nagle i boleśnie. Niech się stanie. Ból duszy rozkwita jak rajski ogród, nie ucieknę przed nim, będzie bolało, boli i ma boleć. Twoje spojrzenie, zalane Niebem, spoczywa na mnie nieustannie, czuję to, wiem. Gdyby nie ono umarłbym z pychy, pochłonięty ziemią, która wydaje owoce i usycha, daje życie i pochłania zimne ciała. Jestem, bo Ty jesteś, Panie, żyję, bo Ty we mnie żyjesz...


 

Więcej…
 
Pokuta, ból, zmartwychwstanie...

AUTOR: Ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

 

Jest taki ból, który boli przez całe życie. Ból jedyny w swoim rodzaju. Przypomina rosę, która choć delikatna, potrafi zmoczyć, jak porządny deszcz. Pamiętam jedną noc, pod gołym niebem, na pielgrzymce. Zachciało nam się przespać pod chmurką, wieczór był wyjątkowo ciepły. O świcie, gdy otworzyłem oczy, poczułem "siłę" rosy. Śpiwór, dres, włosy... Wszystko mokre... No więc taki jest ten ból. Ból mijającego czasu. Boli bardzo... gdy wszystko zaczyna powoli układać się w jedną całość, gdy teraźniejszość Odwieczny zalewa światłem. A ty nie możesz zrobić nic, nie cofniesz czasu. To boli... Przeszłość może boleć mocno...

 

Więcej…
 
Król rozbełtanych czasów

AUTOR: Ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

 

Królewska droga Chrystusa jest największą prowokacją w historii ludzkości. Tylko Bóg, dla którego "nie ma rzeczy niemożliwych" mógł wpaść na coś takiego. Czuł to dobrze Sługa Boży kard. August Hlond, wskazując Polakom tajemnicę Nazarejczyka: "Tylko Chrystus może przewodniczyć nowym czasom". Te słowa Palikotom i innym samozwańczym "mesjaszom" polskiej lewicy nie przejdą z pewnością przez gardło, nie zmienia to jednak faktu, że innej drogi dla Polaków nie ma.

 

 

Więcej…
 
Misje: w Kamerunie

 

 Misje polegają na dzieleniu się Ewangelią - Dobrą Nowiną z tymi, którzy jeszcze nie poznali nauki Chrystusa, ale to także budowanie struktur Kościoła, tworzenie ośrodków pomocy medycznej i edukacyjnych wśród obejmowanych tą działalnością wspólnotach. O powołaniu i posłudze misyjnej z siostrą Tadeuszą Frąckiewicz - dominikanką i misjonarką z Kamerunu rozmawiał Sławomir Grankowski.

Chciałbym aby ten wywiad zwrócił szczególną uwagę na radość płynącą z dzielenia się Ewangelią, aby znalazła się w nim odrobina dobrego humoru, aby nie wprowadzał on  w smutek, ale napawał czytających radością i nadzieją.

 

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 491 492 493 następna > ostatnia >>

Strona 493 z 493