Rodzina, społeczeństwo
Zazdrość PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
niedziela, 25 maja 2014 22:06

Jej głód nigdy nie zostaje zaspokojony, a wszystko, co otrzymuje, to ciągłe samoudręczenie (H. Fairlie).

 

Człowiek zazdrosny jest tak udręczony szczęściem drugiego, że zadaje sobie rany na swej własnej cierpiącej duszy (Św. Grzegorz Wielki).



Zazdrość jest niezadowolona z błogosławieństwa drugiego człowieka (Jan z Damaszku).

 

Poprawiony: niedziela, 25 maja 2014 22:14
Więcej…
 
Praca jak modlitwa PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
czwartek, 01 maja 2014 20:50

„Z pracy swojej ma człowiek pożywać chleb codzienny i przez pracę ma się przyczyniać do ciągłego rozwoju nauki i techniki, a zwłaszcza do nieustannego podnoszenia poziomu kulturalnego i moralnego społeczeństwa, w którym żyje, jako członek braterskiej wspólnoty; praca zaś oznacza każdą działalność, jaką człowiek spełnia, bez względu na jej charakter i okoliczności, tzn. każdą działalność człowieka, którą za pracę uznać można i uznać należy pośród całego bogactwa czynności, do jakich jest zdolny i dysponowany przez samą swoją naturę, przez samo człowieczeństwo” - czytamy w encyklice „Laborem exercens” („O pracy ludzkiej”) św. Jana Pawła II.

 

 

Więcej…
 
Okno PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
piątek, 14 marca 2014 22:03

Gdy wyglądamy przez okno, widzimy ludzi nam bliskich, którzy podobnie myślą jak my, z którymi chętnie porozmawialibyśmy. Widzimy też i takich, którzy są nam całkiem obcy, którzy reprezentują inne poglądy, którzy mogliby na nas źle wpłynąć.

 

 

 

 

Więcej…
 
Rewizja życia – odpowiedzialność za słowo PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 19 lutego 2014 10:45

To inny, istotny element rewizji życia. Jest to zarówno przymus jak i dar. Milczenie – wynikające z tego, że odczuwam lęk, lub z racji nieodpowiedzialnej obojętności – jest formą przemocy, porównywalną do ataku słownego. Fundamentalnym założeniem jest świadomość, że jest się narzędziem prawdy. Rozpoczynamy od bycia narzędziem wiarygodnym, gdy akceptuje się ujawnianie i wyznawanie własnej winy wobec wspólnoty, z wewnętrzną wolnością i swobodą. Ważne jest to, żeby ktoś nie czuł się psychicznie zmuszony do czynienia publicznej spowiedzi.

 

Z drugiej strony rewizja życia nie jest zadowalająca u tego, kto ogranicza się do mówienia rzeczy umiarkowanych lub powierzchownych. Zwykle ideał leży pośrodku. Z pewnością poziom i jakość komunikacji wewnątrz wspólnoty ukazuje możliwość otwarcia własnego wnętrza, pokazując trudność i słabość, wątpliwość i problemy.

 

 

Poprawiony: środa, 19 lutego 2014 11:01
Więcej…
 
Potrzeba odwagi, aby żyć w sercu, żyć sercem PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 22 stycznia 2014 01:00

Obawiamy się porażek, pragniemy odnosić zwycięstwa. Porażka jest wpisana w zwycięstwo. Miejscem przeżywania porażki, a przez to dojrzewania do zwycięstwa jest ludzkie serce. Nie godząc się na porażkę, nie wyrażamy też zgody na nasze zwycięstwo w Chrystusie. Porażka sprawia, że stajemy się ludźmi łagodnymi, dobrze wrażliwymi. Nie oceniamy już innych. Źle przeżyta porażka sprawia, że jesteśmy dla innych surowi, a nawet bezwzględni i bardzo ukierunkowani na przestrzeganie litery prawa. Nie interesuje nas człowiek, przeżycia w sercu, lecz egzekwowanie litery prawa.

 

 

 

Więcej…
 
Kochać bliźniego PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
czwartek, 02 stycznia 2014 21:25

Kto skupia się tylko na dążeniu do samo urzeczywistnienia, ten staje się samotny, izoluje się od ludzi. Ponieważ nie dąży do nawiązania kontaktu z otoczeniem i nikim się nie interesuje, brak jest wkrótce osób, które on by obchodził. Ponieważ nikomu nie okazuje sympatii, sam jej nie doznaje, choć tak bardzo mu jej brak. Nie wolno mi stale analizować miłości do bliźniego w celu odkrycia, jakie egoistyczne motywy są w niej ukryte. Udzielamy pomocy innym po to, aby czuć się silniejszymi od tych, którym pomagamy. Nie jest to jednakże powód, żeby zaniechać udzielania wsparcia. Stalibyśmy się wówczas wyizolowani i samotni. Miłość do bliźniego oddziałuje również korzystnie na mnie. Miłości tej mogą towarzyszyć również motywy egoistyczne.

 

 

 

Więcej…
 
Nieśmiałość PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
poniedziałek, 25 listopada 2013 22:55

Samotność często bywa pogłębiona przez nieśmiałość. Samotni cierpią, gdyż potrzebują kogoś wyjątkowego, z kim mogliby się porozumieć. Dla nieśmiałych każda rozmowa jest trudna. Nieśmiałym pomaga przede wszystkim uświadomienie sobie, że prawie wszyscy bywamy w pewnych chwilach nieśmiali. Problem nie tkwi w nieśmiałości, lecz w nadmiernej nieśmiałości. Nadmiernie nieśmiały poświęca więcej czasu, niż inni. Nieśmiali nienawidzą litości i są na nią bardzo wrażliwi. Odtrącają ludzi rozumiejących nieśmiałość.

 

 

 

Więcej…
 
Gdy milczenie nie jest złotem PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 13 listopada 2013 10:14

Są sytuacje, w których milczenie jest złotem. Czytamy w Księdze Przysłów: „Nie uniknie się grzechu w gadulstwie, kto ostrożny w języku – jest mądry” (Prz 10, 19) . Czytając dalej dowiadujemy się jednak, że „Język prawego jest srebrem wybornym” (Prz 10, 20). Simonides z Keos na widok uparcie milczącego biesiadnika miał powiedzieć: „Jeśliś głupcem, czynisz mądrze, jeśliś mądry – głupiś”.

 

 

Są słowa, które ranią, ranią bardzo głęboko. Niekiedy lepiej uniknąć konfrontacji, niż powiedzieć kilka słów, których będzie się żałować do końca życia. Z drugiej jednak strony bardziej niż słowa potrafią zabijać tzw. ciche dni. „Przecież nic nie mówię. Czemu się złościsz? Czemu płaczesz?” – odpowiada milczący.

 

Poprawiony: środa, 13 listopada 2013 10:27
Więcej…
 
Porozmawiajmy o prawdzie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 30 października 2013 10:39

Są wartości, które odgrywają w życiu konkretnych ludzi, rodzin, narodów, a nawet cywilizacji, szczególną rolę. Ich brak może stać się przyczyną wielu nieszczęść, a nawet mogą doprowadzić do tragedii całkowitego unicestwienia. Wydaje się, że jedną z takich wartości jest prawda. Ci, którzy doświadczyli choroby alkoholowej, zwanej chorobą kłamstw i zaprzeczeń, dobrze wiedzą, jak destrukcyjne Jest kłamstwo, Jakie niebezpieczeństwo niesie ze sobą ucieczka od rzeczywistości, jak kosztowna jest podróż w świat fikcji. Wiedzą też, jak kłamstwo i fikcja uzależnia. Oczywiście można się z tego wyrwać, można przestać pić czy "brać". Fundamentem tego staje się prawda - o sobie, o innych, o Bogu... oraz prawda wobec siebie, innych i Boga...

 

 

 

 

 

Więcej…
 
Depresja, prawdziwa choroba czy zranienie? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
niedziela, 20 października 2013 18:42

Serce człowieka jest delikatne i łatwo je zranić. Kiedy jesteśmy otoczeni miłością i stanowimy centrum zainteresowania, kiedy inni szukają naszego towarzystwa, kiedy jesteśmy uważani za ludzi interesujących i inteligentnych, wszystko jest dobrze. Ale gdy nie przyciągamy do siebie innych, kiedy nam się zdaje, że nikt się nami nie interesuje, kiedy mamy wrażenie, że jesteśmy niepotrzebni, odrzuceni porzuceni nasze serce czuje się zranione. Mamy odczucie, jakby toczyła nas wewnętrzna choroba, jak gdyby jakiś ciężar gniótł nam serce, dokucza nam jakaś rana. Ulatuje gdzieś spokój, zostaje tylko pustka. Nie umiemy być sami, pogrążamy się w zniechęceniu, ogarnia nas ogromny smutek. Ludzkie serce łatwo można zranić. Kiedy człowiek kocha i czuje się kochanym wszystko jest łatwe, ale kiedy już nikt nie zwraca na nas uwagi – jest nam bardzo ciężko. Ran zadawanych naszemu sercu nie da się niestety uniknąć.

 

 

 

Więcej…
 
Ból samotności PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
środa, 09 października 2013 21:41

Tym, co skłoniło trędowatego, aby wyszedł naprzeciw Jezusa, była boleśnie przeżywana samotność. Przypomnienie o konieczności nieustannego wychodzenia w stronę Boga, jest wyjątkową wartością doświadczanej samotności. Niezwykłe jest także odczuwanie wewnętrznej potrzeby przyjęcia w nią Tego, który ociera wszelką łzę. On skłania nas do zobaczenia, że bycie w relacjach z innymi ludźmi nie uwalnia od samotności.


Wszyscy w niej uczestniczymy. Ona jest odpowiedzią na różne przejawy zła. Najpierw boli, a później leczy. Najpierw czyni nas niewidomymi, a za czas jakiś otwiera oczy na rzeczywistość. Początkowo jej doświadczanie jest niezwykle bolesne, lecz w konsekwencji prowadzi do zrozumienia własnego życia i „przechodzącego” przez nie Boga.

 

Więcej…
 
Przerwana abstynencja PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata   
czwartek, 19 września 2013 21:06

Często spotykam się z pytaniem: Dlaczego ludzie po kilkunastu latach niepicia ponownie zapijają? Pytanie to stawiane przez nieznających problemu alkoholowego nie budzi zdziwienia, ale często pada ono także w rozmowach osób, które wydawać by się mogło powinni posiadać jakąś wiedzę na ten temat. Te pytania świadczą o przeświadczeniu, że ktoś z wieloletnim stażem abstynenckim nie może ponownie wrócić do picia. Jest to irracjonalne przeświadczenie, bo nie oparte na racjonalnych przesłankach. Jedynym gwarantem jest kalendarzowy czas nie picia, mierzony w latach.

 

Jest wiele powrotów ponownego sięgania po alkohol. Obserwując przyjeżdżających do Ośrodka Apostolstwa Trzeźwości i śledząc ich dalsze losy, chciałbym wskazać na niektóre przyczyny, które często się powtarzają. Jedną z nich - bardzo trudno uchwytną - jest pewność siebie, podbudowana liczbą przeżytych lat w trzeźwości:"Po tylu latach, już nic nie jest w stanie mnie złamać" - mówią trzeźwiejący alkoholicy. Daje o sobie znać pycha, fałszywe pojęcie własnej mocy. Jeżeli ktoś tak sądzi, to powinien wrócić do początku i zacząć od nowa pracę nad Dwunastoma Krokami, bo - jak widać - w dziedzinie pokory niewiele zrobił.

 

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 następna > ostatnia >>

Strona 2 z 6