|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
poniedziałek, 06 czerwca 2016 03:09 |
|
Zapewne dziwicie się, dlaczego taki tytuł tekstu? Czy rzeczywiście jest tylko jedna Ewangelia? Przecież Pismo Święte mówi o czterech Ewangeliach. Jaka więc jest prawda?
Każdy chrześcijanin, który czytał Pismo Święte a także każdy kapłan doskonale wie, że Pismo Święte zawiera cztery Ewangelie: według św.Mateusza, św.Marka, św.Łukasza oraz św.Jana. Każda z tych Ewangelii przedstawia życie i nauczanie Jezusa Chrystusa, od chwili narodzin aż do zmartwychwstania. Ewangeliści Marek i Łukasz wspominają jeszcze o Wniebowstąpieniu. Wszystkie jednak Ewangelie dotyczą tego samego tematu: życia i nauczania Jezusa.
|
|
Poprawiony: poniedziałek, 06 czerwca 2016 19:39 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Beata
|
|
czwartek, 26 maja 2016 15:00 |
|
Obchodzimy dzisiaj uroczystość Bożego Bożego Ciała, która daje początek następującej po niej oktawie. Idziemy w procesji za Chrystusem Eucharystycznym. W tych dniach szczególnie mocno widać jak Jezus pragnie być z nami, uczestniczyć w naszym codziennym życiu. Wyraża się to poprzez procesje idące ulicami naszych miast, osiedli – tam gdzie jesteśmy my, tam chce być On.
To także piękny i szczególny czas przypomnienia sobie, jakie znaczenie w naszym chrześcijańskim życiu ma Eucharystia oraz próba szczerego odpowiedzenia sobie na pytanie: „Czym jest dla mnie ten sakrament i jak często przystępuję do niego?”
|
|
Poprawiony: czwartek, 26 maja 2016 12:34 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Beata
|
|
niedziela, 22 maja 2016 14:20 |
|
Dzisiaj w sposób szczególny próbujemy na nowo odkryć i zrozumieć prawdę o Trójcy Świętej. Tylko, jak z ludzkiego punktu widzenia pojąć to, że trzy osoby stanowią jedno i zawsze działają dla dobra człowieka. W naszym myśleniu, wyobrażeniu sobie Trójcy Świętej przeszkadzają niewątpliwie nasze zmysły. Jeśli mówi się o trzech osobach, oczy wyobraźni natychmiast „zobaczą” trzy postaci, a umysł każe myśleć o trzech odrębnych osobach. Tymczasem nasza wiara sprawia, że potrafimy w jednym Bogu dostrzec trzy Osoby. Pierwszą z nich jest Bóg Ojciec. Nazywając Boga „Ojcem”, nasza wiara wskazuje przede wszystkim na dwa aspekty: że Bóg jest pierwszym początkiem i końcem wszystkiego. Pamiętajmy, że jest nieskończoną dobrocią i miłością, a Jego troska obejmuje wszystkie Jego dzieci.
Nieskończony i wszechmocny Bóg jest zarazem bliski i żywy. Objawia się człowiekowi nieustannie, przenika całe nasze życie, stara się wciąż dzielić z nami swoją mocą, świętością, swoją Boskością. Właśnie tajemnicą jest to, dlaczego Bóg tak nas kocha oraz tyle czyni byśmy Go, chociaż trochę poznali i przyjęli. Pragnie jak Dobry Pasterz, a przede wszystkim Ojciec zbawić nas, przygarnąć, obdarować wiecznością. Poznajemy Go na wszystkich naszych drogach, nie zawsze przecież drogach prostych i prawych. To też jest tajemnicą.
|
|
Więcej…
|
|
Okazywać sobie miłosierdzie |
|
|
|
|
Wpisany przez Beata
|
|
środa, 30 marca 2016 21:51 |
|
Dobrego traktowanie siebie możemy określić mianem okazywania sobie miłosierdzia. Miłosierdzie na pierwszym miejscu należy okazywać samemu sobie. Następnie konieczne jest ono wobec osób wrogo odnoszących się do nas. Mamy postępować miłosiernie także z wrogami w nas samych. Nie powinniśmy ich nienawidzić, lecz być dobrymi dla nich. Ponieważ również Bóg, jest dobry dla niewdzięcznych i złych".
W Ewangelii św. Mateusza Jezus dwukrotnie uzasadnia swoje postępowanie słowami: "Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary". To zdanie odczytywać również możemy, jako zachętę do miłosiernego postępowania wobec siebie. Jezus nie żąda ofiar. Nie chce On, abyśmy ofiarowali siebie na ołtarzu obowiązkowości albo abyśmy niszczyli nas samych, żeby przypodobać się Bogu. I nie powinniśmy składać siebie w ofierze, ażeby zyskać aprobatę ludzi. Ofiara wiąże się z bezwzględnym traktowaniem swojej osoby. Nie potrzebujemy zaspokajać panujących w nas bożków zazdrości i zawiści. Bóg ukazał nam swoje upodobanie w Osobie Jezusa Chrystusa. Nie musimy usiłować wkupić się w Jego łaski.
|
|
Poprawiony: środa, 30 marca 2016 21:57 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Beata
|
|
piątek, 25 marca 2016 23:00 |
|
Uczestnicząc w nabożeństwach wielkopostnych każdego roku staramy się na nowo i lepiej poznać sens cierpienia Jezusa Chrystusa. Wspólnie z Nim niesiemy krzyż, szczególnie jest to widoczne podczas Drogi Krzyżowej. Mimo, że te wydarzenia miały miejsce ponad dwa tysiące lat temu, to łatwo dostrzec pewne analogie. Spotykamy tam osoby, które nie zachowały się obojętnie na widok cierpiącego Jezusa. Czy w naszym życiu nie jest podobnie?
W trudnych i najtrudniejszych sytuacjach życia możemy liczyć jedynie na najbliższych naszemu sercu, którzy potrafią współczuć i współcierpieć z nami. Na drogach naszego życia spotykamy czasem ludzi, którzy obdarzają nas prawdziwą przyjaźnią i miłością, którzy pragną dla nas dobra. Nie zawsze umiemy odpowiedzieć miłością na miłość. Doświadczenia takich spotkań są utwierdzeniem nas w prawdzie, że więź międzyludzką buduje i cementuje tylko miłość, ona pozwala wytrwać w poczuciu sensu i każdą, nawet najtrudniejszą sytuację, doprowadzić do szczęśliwego końca.
|
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Beata
|
|
niedziela, 20 marca 2016 22:15 |
|
Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej rozpoczyna Wielki Tydzień. Chrystus wjeżdżając do Jerozolimy wiedział, co Go czeka. Mimo tego nie zawrócił, pragnąc do końca wypełnić wolę Ojca. Wydarzenia tego dnia są dla nas wierzących wezwaniem do naśladowania Chrystusa. Niech nasze życie będzie paschą, a to znaczy - niech wiedzie nas do zwycięstwa i chwały przez wierne kroczenie wraz z Chrystusem drogą uniżenia, czyli drogą krzyża. Jak wynika z samej nazwy, w tę niedzielę wspominamy dwa wydarzenia: triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy na kilka dni przed Paschą oraz Mękę Chrystusa. Widzimy tu połączenie dwóch różnych wydarzeń, które następują po sobie w odstępstwie kilku dni. Najpierw słyszymy jak wiwatujący lud woła radośnie: „Hosanna!!”, a kilka dni później: „Ukrzyżuj Go!!”
|
|
Poprawiony: czwartek, 26 maja 2016 12:25 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
wtorek, 08 marca 2016 09:36 |
|
"Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód twego smutku, potrafi sprawić, że znów wraca radość."
św. Jan Bosko
– Siostro od Świętego Piotra, od dzisiaj będzie się siostrą opiekowała nasza nowa postulantka, s. Teresa od Dzieciątka Jezus. – Głośno i powoli wypowiadane słowa przeoryszy odbijały się od zimnych ścian obszernego refektarza, wywołując metaliczny pogłos. Teresa stała obok przełożonej i uśmiechała się szeroko.
– Co mówisz, matko? – odezwała się s. Anastazja, unosząc głowę znad talerza i spoglądając w stronę stojącej nad nią matki Marii.
– To jest s. Teresa – zaczęła jeszcze głośnej przełożona, wskazując na Teresę – która będzie się siostrą opiekować. Jak siostra skończy jeść, proszę jej dać znak, żeby odprowadziła siostrę do kaplicy.
|
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Beata
|
|
piątek, 19 lutego 2016 00:33 |
|
Jezus samotnie idzie swoją drogą. Droga Męki Pańskiej rozpoczyna się pojmaniem Jezusa. Każdy cierpi sam, tak to przynajmniej odczuwamy. Jezus w chwili szczególnej swojej męki mówi słowa, które mogą napełniać nas przerażeniem: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” Jego cierpieniu i śmierci w opuszczeniu towarzyszy zaufanie. Każdy, kto czuje się opuszczonym przez Boga, jednocześnie zwraca się do Niego, ten już przezwycięży swe poczucie opuszczenia.
|
|
Poprawiony: piątek, 19 lutego 2016 00:32 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Beata
|
|
środa, 10 lutego 2016 20:20 |
|
Droga, która ze świata iluzji prowadzi nas do prawdziwego poznania i doświadczenia Boga, zawiera w sobie obowiązkowy etap – nawrócenie. Trwanie w iluzji w odniesieniu do własnej osoby, moich możliwości, a także w iluzji dotyczącej mojego otoczenia, uniemożliwia poznanie i doświadczenie Boga. Brak uświadomienia sobie moich słabości i uznania ich przed Bogiem, jest przeszkodą w poznaniu i smakowaniu słów Jezusa. Nawrócenia, owocują ciągłym poznawaniem Boga i nas samych. Każdorazowe oczyszczenie, jest doświadczeniem wielkiego nawrócenia, które jest niezbędne, aby wyjść na spotkanie Boga, a nie podążać za fałszywymi bóstwami. Nie ma doświadczenia Boga w życiu człowieka, bez przyzwolenia na oczyszczenie.
Poznanie, doświadczenie Boga nie jest możliwe, jeśli nie posiadamy wewnętrznej gotowości odmiany naszego życia. Każdorazowe oczyszczenie jest doświadczeniem wielkiego nawrócenia. Jest ono konieczne, aby wyjść na spotkanie Boga, a nie podążać za fałszywymi bóstwami. Nie ma doświadczenia Boga, bez przyzwolenia na oczyszczenie (nawrócenie). Nawrócenia owocują ciągłym poznawaniem Boga i nas samych.
|
|
Poprawiony: środa, 10 lutego 2016 20:17 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
niedziela, 07 lutego 2016 23:31 |
|
Ten, kto w Stanach Zjednoczonych lub w Ameryce Południowej pyta o Żywy Różaniec, spotka się z „Żywym Różańcem św. Filomeny”. Dlaczego używa się tam takiej nazwy, skoro powszechnie wiadomo, że założycielką Żywego Różańca jest Paulina Jaricot? Bowiem właśnie św. Filomena jest tam czczona jako patronka Żywego Różańca.
O św. Filomenie wiemy niewiele, a to, co możemy powiedzieć, pochodzi z objawień, które otrzymała dominikanka s. Maria Luisa. Filomena była grecką księżniczką, która w wieku trzynastu lat towarzyszyła swoim rodzicom podczas audiencji u cesarza rzymskiego Dioklecjana (panował w latach 284-305). Ten, zachwycony jej urodą, zaproponował jej małżeństwo, ona jednak odmówiła, tłumacząc, że już wcześniej swoje dziewictwo ofiarowała Jezusowi. Rodzice i cesarz próbowali nakłonić dziewczynę do zmiany postanowienia, ale Filomena była wierna danemu słowu. Rozgniewany cesarz uwięził ją w nadziei, że zmieni zdanie. Przez czterdzieści dni Dioklecjan przychodził do więzienia i raz prosił, innym razem groził. W końcu rozgniewany poddał Filomenę torturom. Była biczowana, topiona w Tybrze, strzelano do niej z łuku. Gdy te męczarnie nie złamały ducha młodej Greczynki, a za każdym razem była cudownie ocalona od śmierci, cesarz kazał ją w końcu ściąć mieczem. Zginęła jako dziewica męczennica.
|
|
Poprawiony: wtorek, 09 lutego 2016 19:35 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Beata
|
|
poniedziałek, 25 stycznia 2016 00:15 |
|
Spójrzmy na wspominaną dzisiaj postać św. Pawła pod kątem powołania. Szaweł nie wie, że to właśnie on zostaje wybrany i przygotowywany przez Boga do głoszenia Dobrej Nowiny.
Odkrycie powołania przez Szawła dokonuje się stopniowo. Chrystus ukazując się mu pod Damaszkiem, dał mu do zrozumienia prawdę, że stoi po niewłaściwej stronie. To Jezus z Nazaretu jest Mesjaszem zapowiadanym przez proroków, a prześladując jego wyznawców, Szaweł walczył z Bogiem. Wystarczyło to, aby Szaweł stanął teraz po stronie Chrystusa.
|
|
Poprawiony: poniedziałek, 25 stycznia 2016 00:12 |
|
Więcej…
|
|
|