|
Wpisany przez Beata
|
|
sobota, 18 listopada 2017 22:30 |
|
Bóg uczy i przypomina nam niezwykle ważną prawdę, którą powinien się kierować w swoim życiu każdy chrześcijanin. Otaczający nas świat materialny sprawia, że mamy zniekształcony obraz Boga i całej sfery duchowej w naszym życiu, albo, co gorsze zanika on całkowicie. Nie możemy przez to nieść Jego Słowa naszym bliźnim. Ubóstwo jest zalecane wszystkim, każdy chrześcijanin ma być ubogi, każdy – ponieważ Chrystus był ubogi, gdyż to na nas, jako uczniach spoczywa obowiązek naśladowania Jezusa. Kiedy w Piśmie Świętym jest mowa o ubogim albo bogaczu, to nie chodzi tu o stan posiadania, ale o postawę duchową, o stan serca. Musimy w głębi naszego serca i sumienia odpowiedzieć sobie na ważne pytanie: „ Czy swojego stosunku do rzeczy materialnych nie stawiamy wyżej niż Boga?”
|
|
Poprawiony: sobota, 17 listopada 2018 20:57 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Beata
|
|
środa, 01 listopada 2017 08:47 |
|
Przed nami dni refleksji, zastanowienia się nad sensem naszego życia, postępowania. Odwiedzamy i wspominamy najbliższych, którzy już zakończyli swoją ziemską wędrówkę. Uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyja osobistej refleksji nad upływającym życiem, a przede wszystkim powołaniem każdego do świętości. Tych świąt, (chociaż Zaduszki są tylko wspomnieniem) nie da się oddzielić od siebie, cechuje je również odrębność. Każde z nich na swój sposób mówi coś istotnego o ludzkim życiu, przemijaniu i przeznaczeniu. Z tego powodu musimy zachować specyfikę tych dni, równocześnie nie tracąc z oczu tego, co je łączy ze sobą.
|
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
poniedziałek, 23 października 2017 11:03 |
|
„Chleb w więzieniu był jedynym plastycznym materiałem, który nadawał się do wykonania różańca. Mimo permanentnego głodu poświęciłem ten kęs chleba” – wspomina Józef Urbanowicz.
Józef Urbanowicz pochodzi z Holszan w powiecie oszmiańskim na Wileńszczyźnie. „Wychowywany byłem przez rodziców w duchu głębokiego patriotyzmu i kultywowaniu tradycji narodowych i religijnych. To na cześć marszałka Piłsudskiego dano mi imię Józef. Już w 1939 r. poznaliśmy, co znaczy komunizm i Związek Sowiecki. Po przyjeździe na tzw. Ziemie Odzyskane w roku 1945 zorientowaliśmy się, że to nie taka Polska, o jaką walczyli w szeregach AK moi bliscy. Tego zdania było też wielu moich kolegów licealnych” – wspomina.
Młodzież w Trzciance założyła antykomunistyczną organizację „Grunwald”. Jej celem była walka z postępującą sowietyzacją Polski. Do „Grunwaldu” należał również Józef Urbanowicz.
|
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
poniedziałek, 23 października 2017 10:41 |
|
W czasie pierwszego objawienia trojgu dzieciom w Fatimie Matka Boża prosiła: „Odmawiajcie codziennie różaniec, aby uzyskać pokój dla świata i koniec wojny!”.
Podczas drugiego objawienia, 13 czerwca 1917 r., na pytanie dzieci, czego od nich oczekuje, Fatimska Pani odpowiedziała: „Chcę, żebyście codziennie odmawiali różaniec”. Kiedy Łucja prosiła Matkę Najświętszą o konkretne łaski, Maryja zwracała uwagę, że żeby je otrzymać, trzeba odmawiać różaniec. Podczas czwartego objawienia prosiła, by dużo się modlić za biednych grzeszników, bo wiele dusz idzie do piekła, ponieważ nikt się za nie ofiarowuje i nie modli. 13 października 1917 r., podczas ostatniego objawienia, oznajmiła: „Jestem Matką Boską Różańcową. Trzeba w dalszym ciągu codziennie odmawiać różaniec. Wojna się skończy i żołnierze powrócą wkrótce do domu”.
|
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Beata
|
|
niedziela, 01 października 2017 22:43 |
|
Patrząc na różaniec wydawać nam się może, że dobrze znamy ten rodzaj modlitwy. Dla niektórych jest to tylko wędrówka po paciorkach, z kolei dla innych będzie to kontemplacja tajemnic życia Jezusa i Maryi. Prostota różańca nie oznacza wcale ubóstwa tej modlitwy. Z chwilą, kiedy bierzemy różaniec do ręki i dobrze go odmawiamy, to otwieramy skarbiec Bożych łask. Nieustanna, wytrwała i cierpliwa modlitwa czyni cuda. Nie zdajemy sobie sprawy ile możemy wyprosić u Boga, gdy z pobożnością przesuwamy różańcowe paciorki. Możemy być pewni, że kiedy jednoczymy się z Jezusem i Maryją, a nasze serca wypełnione są po brzegi wiarą, nadzieją i miłością nasze prośby zostaną wysłuchane.
|
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
niedziela, 24 września 2017 14:16 |
|
Gdy pierwszy raz przyjechałem do Loretto w poszukiwaniu spokojnego domu dla mamy, pomyślałem do razu: Tak, to jest miejsce dla niej.
Pośrodku pięknej Puszczy Kamienieckiej, szumiącej zieloną jodłą, świerkiem, sosną, grądami, w której borówki i jagody dywanem ścielą się pod starodrzewem sosnowym, a gdzieniegdzie można spotkać porosłe wydmy, bagna i moczary nadbużańskie, znajduje się miejscowość Loretto wraz z klasztorem i sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej położonym nad Liwcem. W tym cudownym miejscu – bo na miano cudu zasługuje – ostatnie lata swojego życia spędziła moja mama, która w wieku 94 lat odeszła na zawsze.
Mama miała 16 lat, gdy wybuchła wojna. Wydarzenia wojenne, okupacja oraz cierpienie, głód i strach, których doświadczyła przez ten czas, spowodowały utratę zdrowia, także psychicznego. Stała się osobą bardzo trudną we współżyciu.
|
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
niedziela, 09 lipca 2017 17:01 |
|
Iść na marginesy społeczeństwa, szukać tam ludzi pogardzanych i pomijanych – to styl Jezusa, którego dobrym naśladowcą był św. Brat Albert.
W ciemnej kruchcie kościelnej nie było nikogo oprócz starszej pani, z niecierpliwością wyczekującej przyjścia spowiednika. Uklęknąłem i przywitałem się z Panem Jezusem. Nagle w ciszy dał się słyszeć szmer, przypominający ciężkie oddychanie. Spojrzałem na starszą panią, ale ten dźwięk nie pochodził od niej.
Kościół dla wszystkich
W ciasnej kruchcie była jeszcze jedna osoba, której wcześniej nie spostrzegłem, która była niczym powietrze – niewidoczna. Starzec z długą brodą, przykryty jakąś szmatą, skulił się w kącie i spał. Do kruchty weszło kilka osób i stanęło obok starszej pani, jak najdalej od skulonej postaci. Wstałem z klęcznika i usiadłem przy mężczyźnie. Reakcja starszej pani była błyskawiczna. Co pan robi? Jeszcze się pan przeziębi na tej zimnej posadzce. Nie czuje pan tego smrodu? Spojrzałem na biedaka i przypomniałem sobie słowa pewnego starszego księdza: Kościół nie może być miejscem dla VIP-ów, hotelem spa czy restauracją, ale musi być szpitalem polowym, w którym każdy znajdzie swoje miejsce – biedny obok bogatego, chory obok zdrowego, umierający obok rodzącego się.
|
|
Poprawiony: niedziela, 09 lipca 2017 18:17 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
wtorek, 13 czerwca 2017 22:57 |
|
„Obiecując poprawę, mąż przytulił nas mocno, a ja w tym przytuleniu czułam ramiona samego Boga” – wyznaje Marlena, uczestniczka wieczoru uwielbienia, podkreślając, że odkąd postawili Boga na pierwszym miejscu swojego rodzinnego życia, zyskało ono nową jakość.
Czwartkowy wieczór. W sali przy parafii św. Józefa w Siedlcach śpiewnie i radośnie. Trwa comiesięczny wieczór chwały, organizowany przez Wspólnotę Jednego Ducha. Z uniesionymi rękami, kołysząc się w takt pieśni, uczestnicy (aula – jak zawsze – wypełniona jest po brzegi) proszą o „tchnienie mocy, miłości i przeniknięcie życia…”. „Jeśli jesteś tutaj, to znaczy, że Pan Bóg nie pozwoli ci zginąć w twoim strapieniu, zniechęceniu…” – zwraca się do każdego z osobna prowadzący spotkanie ks. dr Tomasz Bieliński, opiekun duchowy wspólnoty. „Wołaliśmy do Ducha Świętego. On dwa razy nie pozwoli się prosić, gdy widzi serce głodne Jego obecności” – podkreśla, zachęcając obecnych do wpatrywania się w wizerunek Jezusa oraz szukania Jego bliskości w wymiarze wspólnoty.
|
|
Poprawiony: środa, 14 czerwca 2017 08:50 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
piątek, 12 maja 2017 22:53 |
|
Ratunkiem dla grzeszników jest Niepokalane Serce Maryi. Droga ta budzi jednak wiele pytań, gdyż Maryja jest, jak każdy z nas, stworzeniem i człowiekiem, a nie Bogiem.
Nie możemy o tym zapominać, a tym bardziej zacierać nieprzekraczalnej granicy pomiędzy Stwórcą a stworzeniem. A jednak to właśnie Bóg pragnie ustanowić nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. Na ten argument wskazuje s. Łucja, podając racje uzasadniające dla tego właśnie nabożeństwa. Na pytanie, dlaczego takie nabożeństwo, odpowiedziała krótko i jednoznacznie: „Ponieważ Bóg tak chce”.
|
|
Poprawiony: niedziela, 14 maja 2017 11:04 |
|
Więcej…
|
|
Prowadząca do Miłosiernego |
|
|
|
|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
poniedziałek, 17 kwietnia 2017 17:29 |
|
Maryjo, nikt nie zna cierpień Pana Jezusa lepiej niż Ty. Te cierpienia są miarą Jego Miłosierdzia! Apogeum tej wiedzy zdobyłaś na Golgocie. Tam obok krzyża Twego Syna stał umiłowany św. Jan, była św. Maria Magdalena i kilka kobiet, nie licząc oprawców i zadowolonych ze swego doraźnego sukcesu arcykapłanów oraz członków Sanhedrynu. Jednak to Ty byłaś najbliżej ran Syna. Ty jedna całą duszą, całym umysłem i sercem przylgnęłaś do ran Ukrzyżowanego Emmanuela. Jako jedyna wierzyłaś w dokonującą się Tajemnicę. O Niepokalana Mistrzyni rozpoznawania woli Bożej, czy wtedy Twoje cierpiące Serce wypełniały słowa wielkiego Izajasza: „On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze uzdrowienie” (Iz 53, 5)? Gdy miecz boleści przeszywał Twoje Serce, czy wydobywałaś z pamięci słowa psalmisty: „Lepiej się uciec do Pana, niż pokładać ufność w człowieku” (Ps 118, 8n)?
|
|
Poprawiony: poniedziałek, 17 kwietnia 2017 19:06 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
czwartek, 16 marca 2017 10:48 |
|
Można było przecież popłynąć z nurtem. A jednak przeszli przez życie wyprostowani „wśród tych, co na kolanach – jak pisze Herbert – wśród odwróconych plecami i obalonych w proch”.
Powiedz babci, że zachowałam się jak trzeba”. Być może słowa Danuty Siedzikówny „Inki”, która została zamordowana w ubeckiej katowni 28 sierpnia 1946 r., były swego czasu nazbyt eksploatowane, powtarzane jak slogan. To nic. Ważne, że dzięki takim jak ona wielu Polaków zaczęło stawiać sobie pytania, które do tej pory nie wydawały się istotne: Skąd „Inka” wiedziała, jak trzeba się zachować?
|
|
Więcej…
|
|
|