|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
czwartek, 25 października 2012 01:15 |
|
Idziemy dalej w naszych rozważaniach, dziś pomyślimy chwilkę o wielkiej i niebezpiecznej pokusie władzy. Na pewno nie trzeba wielu słów, by wyjaśniać co to jest władza. Pewien autor określa ją jako tajemnicę, w której rozkazujący i podwładni mogą się zagubić. Władza polega na tym, że swoją wolą ktoś kształtuje cudze losy. Trzeba mieć nadzwyczajną odwagę, by w tę tajemnicę wchodzić z pełną świadomością, że przyjmuje się odpowiedzialność za wszystkie skutki wydanych zarządzeń i rozkazów.
Historia władców nie jest zbyt budująca. Pisana nierzadko krwią i krzywdą poddanych. Jednocześnie wiemy, że bez władzy nie można sobie wyobrazić społeczności. By nie było anarchii ktoś musi wydawać polecenia, rządzić i ktoś musi słuchać.
W historii świętej mamy przykłady władców dobrych, troszczących się o powierzony im lud, ale mamy też i takich, o których wstyd mówić i chciałoby się ich na zawsze wymazać z pamięci.
|
|
Poprawiony: czwartek, 25 października 2012 01:28 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
czwartek, 25 października 2012 00:17 |
|
X Niedziela Zwykła, B; Rdz 3, 9-15; Ps 130, 1-8; 2 Kor 4, 13-5, 1; J 12, 31-32; Mk 3, 20-35;
Co to jest przewrotność? Dobrze jest to wytłumaczyć na przykładzie. Gdy otwieramy Ewangelię Marka i czytamy po kolei o czynach Jezusa to widzimy po jak wyrzuca demona z opętanego, jak uzdrawia teściową Szymona Piotra i wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami, jak uwalnia dręczonych przez złe duchy, jak uzdrawia trędowatego, jak uzdrawia paralityka, który wraca do swojego domu niosąc łóżko na którym go przyniesiono, jak uzdrawia człowieka z uschłą ręką. Widzimy jak fascynuje, jak porywa za sobą tłumy, jak pozyskuje uczniów. I po tym wszystkim ludzie mówią - zwariował. A jeszcze inni - opętany. To jest przewrotność!
|
|
Poprawiony: czwartek, 25 października 2012 00:44 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
sobota, 20 października 2012 22:40 |
|
XXIV Niedziela Zwykła, B; Iz 50,5-9a; Ps 116A,1-6.8-9; Jk 2,14-18; Ga 6,14; Mk 8,27-35
Jest taka bardzo prosta definicja modlitwy, mówiąca, że modlitwa to "rozmowa z Bogiem". Bardzo prosta definicja i bardzo sensowna, oddająca istotę modlitwy. Takiego określenia modlitwy uczyliśmy się na religii, księża nam przypominali w kazaniach, może potwierdzały to nasze lektury książek i czasopism. I bardzo dobrze. Nie mam zamiaru tego zmieniać ani udoskonalać. Chcę tylko pokazać konsekwencje określenia modlitwy jako rozmowy z Bogiem.
Czy modlitwa to rozmowa z Bogiem? Tak? To proszę powiedzieć – co ci powiedział Bóg w ostatnim tygodniu?
Wydaje mi się, że wielu z nas na takie pytanie mogłoby być zmieszanych lub mocno zdziwionych. Jest to jednak, to pytanie, prostą konsekwencją naszego określenia modlitwy jako rozmowy z Bogiem. Skoro się modlisz, skoro rozmawiasz z Bogiem, to On ci coś mówi. Co mówi? Potrafisz odpowiedzieć?
|
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
piątek, 12 października 2012 16:24 |
|
Wciąż próbujemy przypatrywać się człowiekowi, który musi staczać walkę z rozmaitymi pokusami. Ostatnio mówiliśmy o pokusie ucieczki, która przydarzyła się nawet apostołom w Getsemani w ową tragiczną noc pojmania Jezusa. Pamiętamy, że nie wolno nigdy uciekać w zaprzeczenie prawdy i wiary. Dziś słów kilka o pokusie kłamstwa.
Kłamstwo jest bronią ludzi moralnie słabych i niebezpiecznych. Posługując się słowami tworzą oni fikcyjne wartości i puszczają je w obieg, jak fałszywą monetę. Średniowieczny moralista żądał, by kłamców i oszczerców karać tak, jak fałszerzy pieniędzy. A inny mówił: Dlaczego ze zgrozą myślimy i mówimy o każdym skrytobójcy, a spokojnie patrzymy na mordowanie prawdy!
|
|
Poprawiony: niedziela, 14 października 2012 00:42 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
środa, 26 września 2012 00:33 |
|
Była noc, gdy w Getsemani pojmano Jezusa. Noc wypełniona nienawiścią wrogów i strachem przyjaciół. Ewangelista Mateusz zaznaczy: “wtedy wszyscy uczniowie opuścili Go i uciekli”. Wiemy dobrze, że wcześniej wszyscy zapewniali Jezusa o swojej wierności, o tym, że zostaną z Nim na zawsze. On jednak znał ich słabość, dlatego kazał im modlić się w Ogrójcu, bo gdy uderzą Pasterza, rozpraszają się i owce.
Scena z Getsemani jest o tyle tragiczna co i bogata w treść. Znajdziemy tu i pocałunek i zdradę; znajdziemy porywczość Piotra i bierność pozostałych Apostołów; znajdziemy odcięte ucho sługi arcykapłana i gest uzdrowienia. W Apostołach ostatecznie zwyciężyła pokusa ucieczki. Zapewne i Jezus mógł pod osłoną nocy takiej ucieczki próbować, wymykał się przecież niejeden raz prześladowcom. Teraz jednak nadeszła Jego godzina. Pozostał, aby się wypełniło wszystko, co o Nim było napisane. Pozostał, by spełnić wolę Ojca – przyjąć kielich gorzkiej męki.
|
|
Więcej…
|
|
26 września, Błogosławiony Kaspar Stanggassinger - wspomninie |
|
|
|
|
Wpisany przez TOMASZ32-VAD
|
|
sobota, 22 września 2012 01:30 |
|
Przeżywamy dzisiaj wspomnienie błogosławionego. Kaspra Stanggasingera. Urodził się on 12 stycznia 1871 roku w Berchtersgarden w rodzinie wielodzietnej. Razem z nim rodzice mieli 17 dzieci.
Kasper uczęszczał do szkoły podstawowej w Berchtersgarden. Nie był on najzdolniejszym uczniem, ale za to było on najbardziej pilnym ze wszystkich. Już w szkole pojawiła się u niego myśl, aby zostać księdzem. Szczególną datą w rozwoju jego powołania kapłańskiego był dzień 21 listopada 1880 roku. Jak później opowiadał, był to dzień, w którym usłyszał wezwanie Chrystusa, aby pójść za nim. Dokonało się to w czasie Mszy Świętej.
Warto zatrzymać się na chwilę nad tym wydarzeniem w życiu błogosławionego Kaspara. Jego powołanie, tak jak historie wielu powołań do pójścia za Chrystusem, jakie mamy opisane w Biblii, posiada określone ramy: konkretne miejsca, czas i podjęcie decyzji. Jezus przemawia do serca powołanych wewnętrznym głosem. Ten głos jest subtelny. W historii powołania istnieje jednak moment przełomowy, którym jest świadoma i zdecydowana odpowiedź. Dla Kaspra takim czasem i miejscem był dzień, kiedy uczestniczył Eucharystii.
|
|
Więcej…
|
|
|